Kujawska Brać Szlachecka


Idź do treści


Kujawska Brać Szlachecka

Kujawska Brać Szlachecka z Bydgoszczy to grupa rekonstrukcyjna skupiająca miłośników Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Pod tą nazwą funkcjonuje od 2006 roku. Jednak jej historia sięga dalej, wcześniej bowiem część z obecnych jej uczestników należało do Szkoły Fechtunku "Maximus", która to skupiała, w owym czasie, rekonstruktorów zajmujących sie różnymi epokami. Sarmacka fantazja nie pasowała jednak do średniowiecznych reguł rycerskich, przeto porzuciwszy oną grupę stworzyliśmy własną, skupiając się na czasach świetności pierwszej Rzeczypospolitej. Okres, który sobie upodobaliśmy był to czas niezwyczajny, jakiego przedtem, ani później nie znajdziesz! Czas świetności, wolności i dumy, które złożyły się na unikalną kulturę - kulturę sarmacką!


W pochodzie, przodem husaria a zaś trzej towarzysze, na zdjęciu:
Krzysztof i Paweł (KBS) oraz kompan nasz dawny Mariusz ( GRH Zagończyk)


Tedy, jak obyczaj szlachecki nakazuje wprawiamy się w fechtunku oraz wszelkich innych umiejętnościach żołnierskich, jakie w owych czasach posiąść wypadało temu, kto ze stanu szlacheckiego się wywodził. Znajdą sie tedy u nas i szermierze, i szyjący z łuków, kilku zaś panów braci konno kopiją do pierścienia goni, a zaś szablą tnie z kulbaki aż patrzeć miło. A i piechota nasza nieustępliwa w różnych terminach na schwał staje! Co tylko!


Igła i Brawura


Kompania nasza jest otwarta, zgłaszającym akces nie określamy ni stroju ni moderunku jakiego zażywać mają. Oprócz sarmatów masz więc i obcy autorament, których czasem do polskiej modły kompanii próbują przekonać, lecz choć morze miodu przy tem przelano, jak dotąd ci obstają przy swoim. Kiedy jednak przychodzi potrzeba, ramię w ramię, zawsze po słusznej stronie stają nigdy z pola nie umykając.


Kujawska Brać Szlachecka ramię w ramię z Zagończykiem! Zamość 2012.


A że nie samą wojną człek żyje, przeto znadzie się czas na biesiady i polityczne rozmowy. Już w dawnej Rzeczypospolitej mówiono o sławnych kujawskich biesiadach, na które wybrawszy się roztropnie było testamenta spisywać, bywało bowiem iż człek zdrowia a żywota mogł tam zbyć. My tradycji onej wierni i dzisiaj takowymi sie zabawiamy a kto raz z nami bywał ten sprawy nie zapomni. Po prawdzie bywają i złośliwcy co na różny sposób chcą nam co przymawiać, jednak są to ci, których z nami nie bywało, ci z czystej
invidii jad sieją, bo smutnych ludzi na owych biesiadach nie uświadczysz. A że czasem na łbie jaka szrama zostanie? Cóż, najgórniejszemu towarzystwu takie przypadki się zdarzały, czemu niejeden diariusz i pamiętnik dają świadectwo.

Zapraszamy w nasze szeregi każdego, komu szabla,
koń lub marsz i noce pod gwiazdami milsze
niźli pierzyny i domowe wygody!


***

UWAGA! Zarówno nasza strona, jak i forum
mogą używać plików Cookies,więcej informacji znajdziesz TUTAJ


Powrót do treści | Wróć do menu głównego